Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
217 postów 5030 komentarzy

Wiek XXI to już teraz

Jerzy Wawro - Rewolucja naukowo techniczna przechodzi w fazę, w której jej społeczne skutki będą coraz większe. Świat jest na zakręcie. Przestańmy więc myśleć o jego dogonieniu ale szukajmy optymalnej ścieżki rozwoju.

A więc wojna (3). Strategie obronne.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszystkie osiągnięcia nauki, które mogły być wykorzystane przeciw ludziom, zostały w ten sposób użyte. No może poza jednym …..

W czasach zimnej wojny prowadzono intensywne prace nad kontrolą społeczeństwa. W USA ważną rolę odgrywał w nich wspomniany w poprzedniej części Huxley. Był on autorem koncepcji „naukowej dyktatury” (powstała już w 1932 roku!). Taka dyktatura charakteryzuje się wyjątkową trwałością, gdyż opiera się na osiągnięciach nauki, pozwalających manipulować ludźmi. Manipulacje mają na celu akceptację przez społeczeństwo roli niewolników.

Huxley nie był socjopatą, a te prace były prowadzone dla dobra ludzi, by wiedzieli, co im grozi. Ich wyniki nigdy nie zostały użyte przeciw demokratycznym społeczeństwom.

Wierzysz w to?

No to gratuluję! Nie chcę burzyć Twojego spokoju, więc proszę, abyś w tym miejscu zakończył lekturę niniejszego tekstu (jeśli czytasz dalej, to na własną odpowiedzialność).

 

Warto posłuchać wykładu Huxleya z 1962 roku, zatytułowanego „Ostateczna rewolucja” (//www.youtube.com/watch?v=C-3LB_pk4no):

 

Wykład ten odbiera się jak niesamowity reportaż dotyczący naszej rzeczywistości, sporządzony pół wieku wcześniej. Istnieje tylko dwa racjonalne wyjaśnienia tego fenomenu. Albo Huxley był prorokiem, albo koncepcje, o których on opowiada, są obecnie realizowane1.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy jest ofiarą manipulacji, to proponuję zrobić mały eksperyment. Żadnego radia i żadnej telewizji przez pół roku, a później włączamy wiadomości. Ja nie stosuję aż tak ścisłej diety, ale praktycznie przestałem słuchać i oglądać podawane przez masowe media wiadomości. Ostatnio przypadkiem włączyłem „Jedynkę” w radiu, gdy akurat nadawano wywiad z Wojciechem Olejniczakiem na temat uboju rytualnego. To był po prostu szok. Sądzę, że porównywalny z tym, jaki mogłaby przeżyć moja świątobliwa Babcia, gdyby ją nagle przenieść z podkarpackiej wsi na współczesną paradę gejów (Babcia nie żyje, więc na szczęście jej to nie grozi).

 

Manipulacja a hipnoza

 

Kiedyś telewizyjny kabaret „Monty Python” wymyślił ministerstwo głupich kroków:

 Odważyłby się ktoś chodzić tak po mieście? A czy krok defiladowy w wojsku jest dużo mniej głupi? Może nam się tak wydawać wyłącznie dlatego, że wykonuje go równocześnie duża grupa osób. Kiedy byłem w wojsku, dowódca nakazał ćwiczenie kroku defiladowego w ten sposób, że główną alejką w jednostce nie wolno było chodzić inaczej. Idąc tamtędy samemu, czułem się okropnie głupio. Wraz z całym oddziałem jakoś mniej. Wyjaśnienie tej różnicy dostarczają nam prace naukowe na temat hipnozy. Tłum działa na człowieka podobnie jak hipnoza, obniżając poczucie odrębności.

Od pewnego czasu każde wiadomości telewizyjne są okraszone pochylaniem się nad ludzkim nieszczęściem. Bardzo wątpliwe, aby manipulatorów cokolwiek obchodził los bohaterów tych reportaży. Po co więc ich pokazują? Początkowo sądziłem, że może współczucie działa podobnie do fizycznego wyczerpania, zwiększając podatność na sugestie. Tyle że wówczas bodziec powinien być nadawany przed głównym przekazem. Dopiero niedawno zrozumiałem, że chodzi o budowanie poczucia wspólnoty. No bo któż nie współczuje dziecku, któremu zostało kilka miesięcy życia? Wszyscy Polacy to jedna rodzina. Wszyscy pochylamy się nad dziećmi i wszyscy myślimy tak, jak podaje dyżurny manipulator.

 

Romantyczna wizja przebudzenia

 

Co możemy zrobić, aby ludzie się przebudzili? Może wystarczy trafić do nich z podstawowymi prawdami. Tak jak na tym filmie (//www.youtube.com/watch?v=H-umBOdafbs):

 Piękne, no nie? Tyle - że zupełnie nieprawdziwe. Jeśli proces manipulacji jest dobrze przemyślany, to nasze bunty są w nim przewidziane (a nawet mogą być wykorzystane). Tak od lat działa gazeta „Rzeczpospolita”, w której pojawiają się czasem artykuły anty-systemowe. Nie wykluczone, że jej rozwój przez pączkowanie ma zneutralizować zagrożenie ze strony niezależnych mediów społecznościowych.

 

We wspomnianym wyżej wykładzie Huxley dzieli społeczeństwa na trzy grupy: 20% jest bardzo podatne na manipulacje, 20% całkowicie odporne, a reszta daje się manipulować przy odrobinie wysiłku. Takie proporcje znajdują potwierdzenia zarówno przy badaniu hipnozy, jak i efektu placebo.

Najważniejsza jest ta pierwsza grupa (ludzi bardzo podatnych). Jeśli ktoś by ją sobie podporządkował w całości, miałby realną władzę! To najlepszy z możliwych „żelazny elektorat”. Grupa osób odpornych na manipulacje nie ma takiego znaczenia. Musiałaby się zjednoczyć. Póki zaś próby zjednoczenia są takie, jak obserwujemy w Polsce, muszą one być nieskuteczne. Dlaczego? Bo metody walki politycznej, jakie znamy, są zupełnie nieadekwatne do tego celu. One są nakierowane na opanowanie jak największej części osób łatwych do zmanipulowania! Szczególnie cennym nabytkiem są ludzie, którzy są przekonani, że Partia wyraża jedynie ich niezależne poglądy, do których doszli absolutnie samemu (takich 'chłopskich filozofów' nie brak nawet wśród profesorów).

 

Bloger „jazgdyni” nawiązując do trudnej sytuacji gospodarczej pyta, co jeszcze potrzeba, abyśmy się obudzili. To nie jest dobre pytanie. „Twardy elektorat” będzie trwał w swych przekonaniach, bez względu na okoliczności. Dalej bloger ten wyraża nadzieję, że takuśpić narodu nie można na zawszei w związku z tym może ludzie zaczną się sami, w naturalny sposób budzić?

Takie myślenie jest zgubne. Wiele podbojów w historii Europy okazało się bardzo trwałymi i doprowadziło do realnego i trwałego przejęcia władzy przez agresorów. Taki charakter miały podboje Anglii przez Normanów (Wikingów), rozwój imperium brytyjskiego czy rosyjskiego. Ten ostatni proces zakończył się trwałym przeobrażeniem Polski, w której władzę przejęli ludzie sowieccy.

 

„Przebudzenie” jako strategia działania ma jeszcze jeden aspekt negatywny. Często szanse na nie wiąże się z oczekiwaniem kryzysu, który odwróci niekorzystne uwarunkowania. To moim zdaniem jest niemoralne i niezbyt roztropne. Niemoralne, gdyż współczesne kryzysy rodzą wiele nieszczęść i zagrażają suwerenności państwa. A nieroztropne, gdyż nietrudno sobie wyobrazić, że w wyniku takiego kryzysu do władzy dojdą ludzie o wiele gorsi od aktualnie rządzących.

 

Smutna prawda

 

W stanie wojennym oglądałem w kinie film, który mną wstrząsnął. Była to „Wojna Światów” Szulkina. Poniższe fragmenty dobrze oddają atmosferę i główny wątek tego filmu:

 Najbardziej wstrząsające sceny nastąpiły jednak dopiero później. Heroizm bohatera okazał się dla „przeciętnego widza” nic nie wartym „show”, co zresztą zostało przewidziane przez jego szefa2.

Czy coś się od tamtej pory zmieniło? Święte oburzenie na Tymochowicza z powodu zdradzenia przez niego „tajników kuchni” jest po prostu niepoważne („Ludzie w całej masie są dość debilowaci… […]. I należy, jeżeli chcemy oddziaływać na masy, musimy dokładnie znać psychikę debila.”). Słysząc prawdę, nie ma się co obrażać. A prawdą jest, że PR-owcy traktują nas jak debili. Czy słusznie? W każdym społeczeństwie znajdzie się trochę ludzi nierozgarniętych (poniższy film pokazuje akurat Amerykanów):

Dlatego tak ważna w społeczeństwach demokratycznych jest rola elit. Nie jest najważniejsze, ile procent społeczeństwa wie, jak nazywa się oficjalna waluta naszego kraju. Ważne jest, aby ludzie władzy wiedzieli choć odrobinę więcej. Nie ma się więc co śmiać z głupoty Amerykanów (choć hasło 'stupid americans' jest wielokrotnie częściej spotykane w internecie niż 'polish jokes').

 

Krótka dygresja: od „my naród” do „bigosowania”

 

Hitem internetu był w swoim czasie wykład prezydenta Komorowskiego w USA. Było to dobre podsumowanie całej podróży, w czasie której Komorowski objawił światu twarz jowialnego głupka.

Warto porównać to przemówienie, ze słynnym przemówieniem Wałęsy w Kongresie USA:

Z tego porównania widać, jak wielka jest rola elit (które wówczas stały za Wałęsą) i jak wielki jest nasz upadek.

W swoim przemówieniu B. Komorowski podważył sens naszej suwerenności, wzywając do usunięcia „liberum veto” w UE. Gdyby te słowa padły z ust poważnego człowieka, jako poważna deklaracja polityczna, to na lotnisku powinien na niego czekać trybunał sądzący zdrajców. Ale tym, co wygaduje jowialny głupek przejmować się nie warto. Czy aby na pewno?

 

Ciągłość historii

 

Szulkin kręcił „Wojnę światów” w czasach komunizmu. Teraz żyjemy w wolnym kraju, a nowy Wielki Brat nie jest tyranem. A jednak ten film się nie zdezaktualizował! Jak to możliwe?

Może to kwestia zwykłego pragmatyzmu? Skoro pewne metody zostały przetestowane.....

Amerykanie są bardzo praktyczni. Kiedyś czytałem wspomnienia Heisenberga, w którym opisywał wykład w Nowym Jorku na temat mechaniki kwantowej. W Europie w tych czasach każdy taki wykład kończył się ożywioną dyskusją filozoficzną, gdyż to, co mówił, przeczyło zdrowemu rozsądkowi. A za oceanem spokój, cisza. Gdy Heisenberg upewnił się, że nie jest to kwestia braku zrozumienia, spytał któregoś z amerykańskich fizyków o ten brak kontrowersji. A on mu na to: skoro to działa, to o co się sprzeczać? Inny przykład dotyczy armii. Gdy zbadano skuteczność w zabijaniu żołnierzy amerykańskich w II wojnie światowej, okazała się ona niezwykle niska. Przyczyną było to, że większość żołnierzy po prostu miała opory przed zabijaniem ludzi. Praktycznym wnioskiem była zmiana sposobu szkolenia wojska, poprzez wprowadzenie rysunku człowieka na tarczach strzeleckich.

Rozumiejąc to praktyczne nastawienie, nie należy sądzić, że informacje zza żelaznej kurtyny były traktowane jako ciekawostki analogiczne do wyników poszukiwań wody na Marsie. Tak jak obozy koncentracyjne II wojny światowej dostarczyły mnóstwa informacji przemysłowi farmaceutycznemu, tak totalitarne systemy były źródłem wiedzy dla przemysłu propagandy.

Odwrócenie ról USA i Rosji, jakie ma miejsce w sprawie Snowdena, nie jest więc chyba przypadkiem3.

 

Odrobina optymizmu?

 

W tym miejscu widać, że mamy pozycję dość dobrą. Polacy, którzy poznali siłę propagandy w mniej zaawansowanej formie, łatwiej mogą ją zidentyfikować obecnie. Jednak ten optymizm słabnie, gdy zrozumiemy sens podjętych w ciągu ostatnich 20 lat działań. W opublikowanej na początku lat 80-tych książce pod tytułem „Technologie intelektu4, socjolog Mirosława Marody porusza między innymi kwestię odporności na propagandę. Na podstawie badań socjologicznych „Polacy 80” ustalono, że prości ludzie (a zwłaszcza chłopi) są dużo bardziej odporni, niż osoby poddane procesowi edukacji. W tym kontekście przestaje dziwić bezpardonowa walka III RP z polską wsią. Ale ta walka niszczy przy okazji fundamenty polskości.

Zbigniew Herbert napisał kiedyś wiersz pod tytułem „Substancja”, który bardzo trafnie określa rolę ludu:

ani w głowach, które gasi ostry cień proporców

ani w piersiach otwartych poniechanych na rżysku

ani w dłoniach trzymających zimne berło i jabłko

ani pod stopami katedry

nie zawiera się wszystko

 

ci którzy toczą wózki po źle brukowanym przedmieściu

i uciekają z pożaru z butlą barszczu

którzy wracają na ruiny nie po to by wołać zmarłych

lecz by odnaleźć rurę żelaznego piecyka

głodzeni - kochający życie

bici w twarz - kochający życie

których trudno nazwać kwiatem

ale są ciałem. to jest żywą plazmą

dwoje rąk do zasłaniania głowy

dwoje nóg szybkich w ucieczce

zdolność zdobywania

zdolność oddychania

zdolność przekazywania życia pod murem więziennym

giną ci, którzy kochają bardziej piękne słowa niż tłuste zapachy

ale jest ich na szczęście niewielu

 

naród trwa

i powracając z pełnymi workami ze szlaków ucieczki

wznosi łuk tryiumfalny

dla pięknych umarłych

 

Naród trwa?

Niestety jest to coraz bardziej wątpliwe. Budowniczy naszego chorego państwa zadbali nie tylko o to, by wywołać masową migrację i rozbicie więzów społecznych. Równolegle trwa atak na kulturę i tradycyjne wartości, wokół których zbudowane są wiejskie społeczności.

 

Rugowanie Boga z Polski

 

Polska wieś była tak silna (połamali sobie na niej zęby komuniści), gdyż jej intelektualnym zapleczem był zawsze Kościół Katolicki. Muszą to przyznać nawet wrogowie Kościoła, którzy co najwyżej widzą w tym partykularne interesy kleru. Ostatnią demonstracją siły ideologów był sprzeciw wobec religii na maturze (bo „kościół staje się coraz bardziej natarczywy”). Porównując program z przedmiotu „Wiedza o społeczeństwie” z lekcjami religii można łatwo zauważyć główną różnicę. Program WOS stwarza pozory obiektywnej wiedzy, naszpikowanej definicjami. Maturzysta powinien wiedzieć, że rodziny dzieli się na bardzo ubogie, ubogie, zamożna i bardzo zamożne. Potrafi też wymienić trendy rozwoju (?) rodzin na świecie – między innymi „relatywne zmniejszenie wartości dzieci dla rodziców” z uwagi na występowanie dóbr konkurencyjnych. (Skoro to jest trendy, to chyba dobrze?)

Tymczasem na lekcji religii uczeń dowiaduje się, że założenie rodziny - wspólnoty życia i miłości – jest jego powołaniem.

Jeszcze gorzej jest w kwestiach społecznych. WOS uczy klarownego podziału na ideologie, z których tradycyjnie jedynie liberalizm ma monopol na wolny rynek i przedsiębiorczość. Tymczasem na lekcjach religii można się dowiedzieć, że „Wśród działań i postaw przeciwnych woli Bożej, dobru bliźniego i wśród „struktur”, które z nich powstają, najbardziej charakterystyczne zdają się dzisiaj być dwie: z jednej strony wyłączna żądza zysku, a z drugiej pragnienie władzy z zamiarem narzucenia innym własnej woli. […] Rozważając pewne formy współczesnego „imperializmu.” w świetle tych kryteriów moralnych, można odkryć, że za określonymi decyzjami, pozornie dyktowanymi jedynie przez racje gospodarcze lub polityczne, kryją się prawdziwe formy bałwochwalczego kultu: pieniądza, ideologii, klasy, technologii.” [ Jan Paweł II]

 

Znaczenie sukcesów Palikota

 

Każde społeczeństwo wytwarza presję na swoich członków. Pewne zachowania są akceptowane, jako zgodne z normą, a inne piętnowane. Jeśli chcemy pozbawić daną organizację wpływu na społeczeństwo, wystarczy doprowadzić do tego, że norma społeczna będzie różna od norm głoszonych przez tę organizację. Dlatego zrozumiały jest gniew duchownych żydowskich i muzułmańskich z powodu zakazu uboju rytualnego w Polsce. Teraz wiele osób się cieszy z powodu zaprzestania wielowiekowego zwyczaju mordowania zwierząt bez pozbawiania ich wcześniej przytomności. Być może nadejdą czasy, gdy równie okrutne okaże się na przykład straszenie dzieci piekłem. Na razie zasadnicza próba sił odbywa się na innym polu. Przede wszystkim deprecjonuje się wartość osobową człowieka. Na przykład poprzez promowanie różnego rodzaju dewiacji. Chodzi o zmianę norm społecznych. Wbrew pozorom to nie jest trudne. Życie niezgodne z normami wyznawanymi przez otoczenie jest uciążliwe. Jeśli taką osobę uda się zmanipulować i wmówić jej, że otoczenie ją krzywdzi bez powodu, to mamy gotowego aktywistę.

Skoro można namówić człowieka do roli żywej bomby, to można także sprawić, by występował przeciw normom społecznym. Bardzo prawdopodobne, że burzycieli norm spotka ostatecznie porażka i boleśnie się przekonają, jak bardzo społeczeństwo jest jeszcze konserwatywne (tak jak ten nieszczęsny włoski chłopiec, który popełnił samobójswo z powodu szykan). Ale dla podżegaczy takie ofiary nie są ważne. Jest za to dodatkowa okazja do tresowania społeczeństwa w tolerancji.

 

Z ofensywą Palikota jest związany jeszcze jeden ważny problem. Do polskiej tradycji należy aktywność „piątej kolumny”, uaktywniającej się zawsze w chwilach zagrożenia. Są to ludzie skrzywdzeni lub nie docenieni (przynajmniej w ich własnym mniemaniu), przez społeczeństwo, przeciw któremu się zwracają. Nie inaczej jest i tym razem. Stąd m.in. tak nadzwyczajny rozwój „palikociarni” na blogach. Wielka szkoda, że „Nowy Ekran” tak łatwo stał się ich łupem.

 

Marnowanie energii

 

W trudnych komunistycznych czasach braku wolności wypowiedzi, polscy twórcy byli niestety bardziej przenikliwi i zaangażowani, niż obecnie. W „Człowieku z żelaza” jest genialna scena, która może być alegorią naszej obecnej sytuacji („jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz”):

Te wszystkie niepoważne ruchy polityczne są takim właśnie szarpaniem się. Dobrym przykładem jest budowany przez Ryszarda Oparę „Ruch Społeczny Porozumienie Narodowe”. Do manipulowania ludźmi NE jest za słaby i zbyt zależny od woli blogerów (choć ostatnie „zwieranie szyków” poprawia tę sytuację), a walką na argumenty nikt tu za bardzo nie jest zainteresowany. Poza tym rzeczywiście siła konfliktu politycznego ostro dzieli społeczeństwo. Z jednej strony są lemingi, a z drugiej „żelazny elektorat PiS”. O pozostały margines walczy po lewej stronie Palikot z SLD, a po prawej różne odłamy „narodowców”. Dlatego wmanewrowywanie blogerów bez ich woli (a czasem wbrew ich woli) w taką działalność polityczną, to karygodne marnowanie zaangażowania użytkowników tego portalu5.

 

Nie oznacza to wcale, że dla kogoś z temperamentem politycznym nie ma w Polsce nic do zrobienia6. Jednak to nie jest skuteczna strategia obrony przed agresją.

Przede wszystkim dlatego, że angażuje ona wiele energii w spory, które nie są konstruktywne. Współczesna polityka koncentruje się na sprawach bytowych, bo ludzie przede wszystkim chcą zaspokoić swe potrzeby materialne. Coraz mniejszy margines na różnice między partiami sprawia, że zaczynają się liczyć mało istotne detale. Politycy są gotowi na wielkie ustępstwa, byle zdobyć władzę. To nie może być więc działanie efektywne i skuteczne.

 

W poszukiwaniu skutecznej strategii

 

Jeśli skuteczną strategią nie może być walka polityczna ani liczenie na „przebudzenie” narodu, to co? To dosyć oczywiste. Należy postawić na tych, którzy są poza zasięgiem manipulatorów: owe 20% odpornych.

Ale jak to zrobić? Żyjemy w czasach nowych podbojów – tym razem wielkich obszarów cyberprzestrzeni. Tu kryje się możliwość realizacji dla poszczególnych jednostek, ceniących sobie niezależność i własne zdanie. Te jednostki same dojdą do wniosku, że tylko współdziałanie i otwartość na potrzeby innych daje im szanse. Nie potrzebujemy wielkich przywódców ani wizjonerów. Potrzebujemy ludzi, którzy będą bronić wartości jak „Pan Cogito”. Dlatego, że wokół tych wartości można budować własną odrębność i związki z innymi.

"Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje 'Westerplatte'. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych." Jan Paweł II.

 

Tak jak Szwajcarzy zbudowali niezwyciężoną potęgę militarną, w oparciu o rozproszone siły, tak my możemy zbudować rozproszone i niezwyciężone siły intelektu. Ja swój kawałek frontu nazwałem „argumenty.net7.

 

Polska w strefie wojny

 

Aczkolwiek toczone obecnie walki mają głównie charakter gospodarczy i ideologiczny, nie można rozważać ich w oderwaniu od sytuacji politycznej. Niestety na nią nie mamy praktycznie żadnego wpływu. Niezależnie od tego, jaki mamy stosunek do mitu Józefa Piłsudskiego, należy docenić umiejętność patrzenia przez Marszałka na polityczne konflikty poprzez pryzmat narodowego interesu. Obecnie nie widać nawet kandydata na takiego męża stanu.

 

We współczesnym świecie toczy się zażarta wojna, między siłami, które choć może nie są nam przyjazne, trudno ocenić jako tak samo wrogie. Słabnące imperium USA wciąż jest dominujące i to się szybko nie zmieni. Choćby dlatego, że to państwo jest skutecznie wykorzystywane przez bankierów oraz Żydów walczących o swą pozycję na Bliskim Wschodzie (i dlatego jest potrzebne). Coraz silniejsza jest gospodarcza ekspansja Chin, które powoli przeorientowują swą gospodarkę na rynek wewnętrzny. O odrodzeniu imperium marzy Rosja. Niemcy także chciałyby, aby ich znaczenie polityczne dorównywało ich znaczeniu gospodarczemu. Póki Unia Europejska wydaje się niezbędna w tych planach – nie pozwolą na upadek tego projektu. Chyba najgroźniejszym skutkiem ubocznym niszczenia cywilizacji judeo-chrześcijańskiej jest ekspansja islamskiego fundamentalizmu. Może się nawet okazać, że już niedługo Francuzi będą mieli okazję siedzieć cicho w swojej socjalistycznej ojczyźnie ;-) (każda zaraza – uderza najpierw w miejsce najsłabsze).

 

W tych zmaganiach Polska nie jest bez znaczenia. Duży kraj rządzony przez sprzedawczyków i/lub ludzi beznadziejnie głupich doskonale nadaje się na daninę ofiarną dla przypieczętowania przyjaźni, lub zawieszenia broni. Tak „deal” był zresztą naszym udziałem już kilkakrotnie. Chcąc uzyskać podmiotowość na arenie międzynarodowej, musielibyśmy niestety najpierw uzyskać jako naród świadomość własnego bytu. Budzenie tej świadomości i propagowanie zbudowanej na tej podstawie polskiej racji stanu powinno być podstawą naszego działania. Wzorem niech nam będzie działalność patriotów okresu Pozytywizmu. Kwestia tego, co jest polską racją stanu musi niestety być przedmiotem dyskusji i nie wydaje się, by jej wynik był trwały i ustalony. Mnie osobiście jeszcze niedawno wydawało się, że polska racja stanu, to ścisłe współdziałanie z Niemcami, które są nam bliskie kulturowo (gra na osłabienie i możliwą marginalizację Francji). Teraz obawiam się, że możliwa jest co najwyżej współpraca regionalna (Podkarpacie – Bawaria). Mam nadzieję, że internet stanie się forum otwartej dyskusji na ten temat.

 

Zamiast zakończenia – o nienawiści słów kilka

 

Wiersz napisany przez Zbigniewa Herberta dla uczczenia 17 września 1939 roku wydaje mi się adekwatny także do opisania współczesnej agresji „przyjaciół”:

Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię najeźdźco
a droga, którą Jaś i Małgosia dreptali
do szkoły nie rozstąpi się w przepaść
[...]
Moja bezbronna ojczyzna przyjmie cię
najeźdźco i da ci sążeń ziemi pod wierzbą —
i spokój by ci co po nas przyjdą uczyli się
znowu najtrudniejszego kunsztu —
odpuszczania win

 

Wspomniany przez Poetę kunszt jest szczególnie trudny wobec agresora, który poczytuje sobie swe działania za zasługę. Wobec sprzedawczyków, którzy usta mają pełne patriotycznych i wolnościowych komunałów. Wobec głupców będących sprawcami wielu ludzkich tragedii. Im lepiej rozumiemy, co się wokół nas dzieje, tym trudniej opanować rodzącą się nienawiść.

Jeśli mimo wszystko przyjmujemy wezwanie, by zło dobrem zwyciężać, to nie z powodu postrzegania naszych wrogów jako bliźnich, ale dlatego, że to najskuteczniejsza wobec nich strategia.

Nie będę jednak obłudnikiem i nie napiszę, że mnie oburza, gdy pojawiają się wobec naszych wrogów akty agresji i nienawiści. Często słyszy się zarzuty, że takie akty mają miejsce na antenie „Radia Maryja”. Nie będę krytykował toruńskich mediów, bo trzeba inaczej traktować sojuszników a inaczej nieprzyjaciół. Ale nawet obiektywne i bezstronne patrząc na tą sprawę, uważam za nierozsądne często spotykane zarzuty „szerzenia nienawiści”. Wypowiedzi słuchaczy (lub widzów), pełne jadu i złości, jakie się na antenie zdarzają, nie mogą być po prostu wyciszane (pomijam kwestie techniczne, związane z transmisją na żywo). Spróbuję to wyjaśnić na przykładzie, którego byłem świadkiem. Dzwoniący do studia „oszołom” zaczął mówić o zagranicznych adopcjach, twierdząc, że te dzieci jadą „na organy” (do przeszczepu) dla żydów. Pozwoliłem sobie na użycie słowa „oszołom”, bo uważam, że takich rewelacji nie powinno się wygłaszać – nawet anonimowo – nie przedstawiając konkretnych dowodów, lub przynajmniej poszlak. Prowadzący audycję starał się zbyć tę wypowiedź jakimiś okrągłymi zdaniami. Natomiast obecna w studiu profesor Hrynkiewicz zupełnie poważnie zaapelowała do dzwoniącej osoby: jeśli ma jakiekolwiek wiarygodne informacje, to niech się koniecznie skontaktuje z jej biurem poselskim. Prawdopodobnie nie ma żadnych wiarygodnych informacji. Jednak pod powierzchnią „zielonej wyspy” z telewizyjnych wiadomości dzieją się tak straszne dramaty, że niczego wykluczyć się nie da. Nawet jeśli telefon był wynikiem jakiejś kompletnej paranoi, to dobrze się stało, że został potraktowany w poważny sposób. Inaczej dzwoniąca osoba stwierdziłaby na pewno, że nawet Radio Maryja uczestniczy w spisku. Słynna „Dezyderata” zawiera między innymi takie przesłanie: „wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść”. Czy to źle, że Radio Maryja się do tego stosuje? Czy tylko Magdalena Środa ma prawo opowiadać głupoty?

 

 

 

PS.

1. Bardzo podobne refleksje: Piotr Jaroszyński "Biednymi łatwiej sterować"

2. Przepraszam za brak słowności. Życie.....

 

 

Przypisy:

 

1Pomocnym w wyborze jednej z tych opcji może być tekst „Teorie spiskowe wświetlenauki”, który niedawno pojawił się na NE.

2Bardzo podobny charakter mają komentarze dotyczące współczesnego heroizmu – na przykład „obrońców krzyża”.

3Z ujawnionych przez Snowdena informacji najbardziej szokujące są te, które dotyczą poziomu zastosowanej techniki. Większość ludzi zdawała sobie sprawę z tego, że USA inwigiluje łączność. Ale mało kto przypuszczał, że jest możliwe realizowanie takich zadań bez wiedzy i zgody operatorów telekomunikacyjnych.

4Książka jest obecnie wolno dostępna w formie elektronicznej w ramach projektu „Otwórz książkę”

5Napisałem to zanim podjąłem decyzję o rezygnacji z prowadzenia blogu na NE. Nie jest to więc opinia nieprzemyślana. Wręcz przeciwnie. Zasadniczy wpływ na decyzję o rezygnacji miały analizy dokonane podczas pisania niniejszego tekstu.

6Czy się to komuś podoba, czy nie – realia są takie, że najważniejszą siłą polityczną zdolną zmienić coś w Polsce 2013 jest PiS. Odradza się Ruch Narodowy i nie da się wykluczyć, że w przyszłości powstanie z niego poważna siła polityczna. Jest też „obrotowy” PSL, który w swym pragmatyzmie może zmienić polityczne sympatie. Te siły polityczne cierpią na brak dobrych merytorycznie programów. Widać wytężoną pracę, aby to zmienić. Dla ludzi mądrych jest to szansa do wykorzystania.....

7Będzie tam także blogowisko. Pierwotnie miało to być jedynie rozwinięcie NE, ale „krystalizująca się” antykatolicka i antyinteligencka „linia programowa” NE to uniemożliwia. „Jak jest potwór, to powinien mieć twarz potwora... Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam przez okno z krzykiem.”

KOMENTARZE

  • pożegnanie
    Jest to definitywnie ostatnia moja notka na tym blogu.
    Dziękuję wszystkim czytelnikom Nowego Ekranu, którzy ponad 200 tysięcy razy zaszczycili mój blog swą obecnością.
  • @
    Może to jest Pana ostatni post (lub nie) lecz mniej pan świadomość
    że ciąg pana postów jest niedokończony. Nie ma w zakończeniu Pana prywatnego "eliksiru" na poprawę Polski. Ogólniki można przeczytać wszędzie lecz najważniejsze jest zdanie jednostki! Dużo dobrych rzeczy nieraz można z indywidualnego rozumowania wyczytać. Tego właśnie
    się nie doczytałem.
  • Jerzy
    Ciekawi mnie jaki IDIOTA postawił Ci jedynkę? Punktowanie powinno być jawne! Nie poprawiam tego wyniku by inni widzieli, kto zagnieździł się na NE

    Masz rację w przeprowadzonej diagnozie - manipulują naukowo, manipulują skutecznie, manipulują konsekwentnie, manipulują od lat ....

    Postawiłeś pytanie: jak znaleźć, jak połączyć do kupy, te 20% odpornych - odpowiadasz za razem, tylko poprzez Internet!!

    Tu tkwi Twój błąd!!! Internet z definicji służy MANIPULUJĄCYM do wyłapania odpornych i spacyfikowania rodzących się grup!!!

    Tylko konsekwentne działania w realu, mogą wyłonić odporne elity!

    Jesteś genialny, to widać, słychać i czuć!

    To, że odchodzisz z NE - nie dziwi mnie.

    Napisz gdzie będziesz pisał, bo pisać będziesz. ainsof@wp.pl

    Pozdrawiam
    Krzysztof
  • A więc pokój. Strategie transcendentalne.
    Przeczytałem cały cykl "A więc wojna. Strategie obronne."

    Ogólna refleksja będzie taka: Wiele wysiłku intelektualnego włożonego tylko po to, żeby stwierdzić, że wiem, że nic nie wiem lub lepiej powiedzieć: wiem, że we współczesnej cywilizacji i kulturze (również w Polsce) trwa wojna, lecz nie wiem, jakie strategie obronne mogą zadziałać, żeby jej nie było. Strategie obronne są częścią strategii wojennych i jako takie nie prowadzą do pokoju.

    Jest Pan - proszę wybaczyć - mistrzem malkontentów. Z takiego postawienia sprawy nic pozytywnego nie wynika, nie ma w tym energii dla zmiany, dla "organicznej" pracy . Prezentowany styl myślenia prowadzi Autora ścieżką w dolinie nicości - od narzekania do biadolenia, ścieżką, na której nie pojawią się (bo nie dostają szansy) konstruktywne rozwiązania. Osaczone ego nie godzi się z rzeczywistością taką jaka ona jest i wymyśla strategie obronne przed przeważającymi siłami wroga (czyli wszystkimi, którzy myślą inaczej, mają inne przekonania, wyznają inne religie, i.t.d.), lecz gdyby miało "moc" przeszłoby do ataku, by zaprowadzić na świecie (w Polsce) swoje porządki - oczywiście lepsze od istniejących.

    Dobra. Wystarczy. We wrześniu lub październiku opublikuję (nie wiem jeszcze gdzie) cykl artykułów pod zbiorczym tytułem: 'A więc pokój. Strategie transcendentalne."
  • @autor
    Są w tym tekście dobre i złe uwagi.

    Ale generalnie jesteś Pan jeszcze w lesie.

    Nie tylko przez oglądanie tv człowiek daje się manipulować - ale również przez obcowanie ze zmanipulowanymi.

    Potrzebuje pan jeszcze kilku lat...
  • @ALL
    Nie wydaje mi się, aby antykatolicyzm miał być jakąś "linią programową" NE.

    Tak samo, jak nie wydaje mi się, aby NE był dziełem służb (choć służby są tu na pewno obecne w różnej formie). Gdyby tak było, to nie doszłoby do różnych kompletnie chaotycznych i bezsensownych działań.

    Służby nie niszczyłyby same swojego "produktu".

    Co jest więc powodem "najazdu" antykatolickiego na NE ?
    Otóż ludzie o takich nietypowych poglądach (panslawizm, wyciąganie prastarych religii słowiańskich, atak na kler itp.) nie mają możliwości zaistnienia w mediach, gdyż są z różnych powodów niewygodni.

    Pojawienie się NE dało tym ludziom możliwość zaistnienia i trudno się dziwić, że to wykorzystują. Wydaje mi się, że antykatolickie teksty pojawiały się tutaj zawsze i szczerze mówiąc nawet nie zwracałem na to uwagi, gdyż sam dostrzegam wiele problemów i wręcz sprzeczności w Kościele (i właściwie w każdej religii).

    Są dwie możliwości:
    - dla ważnego interesu społecznego nie poruszamy problemów Kościoła (bo np. ujawnienie afer pedofilskich wśród księży jest bardziej szkodliwe, niż tuszowanie ich i załatwianie "po cichu").
    - otwarcie dyskutujemy o problemach Kościoła, hierarchii, prawd wiary itp.

    Osobiście nie widzę problemu w dyskusjach na tematy Kościoła, ale w praktyce oznacza to, że wielu ludzi od razu się obraża i lepiej nawet nie zaczynać tematu.

    Z drugiej strony jest wielu propagandystów antykościelnych, których jedynym celem jest niszczenie Kościoła a przez to narodu, rodziny, społeczeństwa.

    I to jest problem: jak odróżnić merytoryczną dyskusję od ataku wroga ?
  • Ja nie mam tyle czasu co Pan.
    Ale staram się.
  • @ Autor
    Cóż, przykre, że połknięcie bakcyla polityki przez R. Oparę uniemożliwia Wam dalszą współpracę. Zatem, powodzenia i do zobaczenia (przeczytania) na Twoim nowym blogowisku...
    Trochę się ta mapa strony www.argumenty.net jakby zmieniła i za diabła nie mogłem odnaleźć linku do chałupy w Detroit za $39. Zresztą każdemu ją chciałem sprezentować na urodziny a i tak nikt nie chciał.
  • @Stara Baba 06:49:26
    Cudownego eliksiru nie ma.
    Takim eliksirem w okresie zaborów miały być powstania. Bardziej skuteczna okazała się wytężona praca pozytywistów.
  • @SpiritoLibero 09:31:09
    .............

    No.
  • @thot 08:27:22
    Jedynka pojawiła się w chwilę po opublikowaniu notki (gdy jeszcze robiłem ostatnie szlify). Pewnie więc to dyżurny redaktor NE (o 5-tej rano to chyba zbyt wielu czytelników nie ma).
  • @thot 08:27:22
    Chcemy tego, czy nie, dla młodych ludzi internet to real.
    Różnimy się więc w poglądach na ten temat.
    Blog będę kontynuowała na stronie blog.argumenty.net (mam nadzieję, że za tydzień uda się wystartować).
  • Więcej modlitwy to mniej biadolenia.
    Przeczytałem przed chwilą mądry tekst.
    http://zperspektywypodkarpacia.blogspot.com/2013/03/modlitwa-to-nazywanie-dobra-po-imieniu.html

    Polecam. Zwłaszcza zamartwiającym się, że innych tak łatwo zmanipulować.

    A może jest tak, że zamartwiający się sami są zmanipulowani w stopniu, który przypisują adwersarzom...
  • @Michał Mikołaj Marys 08:59:02
    Jest różnica poglądów - jest pole do dialogu.
    Konkretne działania obronne opisałem na stronie http://argumenty.net/ (więcej już niedługo). Może tam?
    Proszę ewentualnie o kontakt na prywatną pocztę.
  • @Ultima Thule 09:21:10
    Linię programową wyznaczają promowane treści.
  • @Jerzy.63 09:32:39
    http://argumenty.net/monitor/
  • @Michał Mikołaj Marys 09:50:34
    dziękuję za ten link
    a co do zmanipulowania - to ja nie mam poczucia, że jestem od tego wolny.
    Opisałem telefon do RM nie bez powodu. Gdy prof. Hrynkiewicz podjęła dialog na ten temat, byłem w lekkim szoku. Jakby to było coś dziwnego, że poseł i naukowiec prowadzi publiczny dialog z kimś takim.... Sam tego nie wymyśliłem. Przyswoiłem sobie takie poglądy.
  • @Jerzy Wawro 05:11:36
    Tekst bardzo dobry, ale wnioski fatalne. I całkowicie bez sensu. A szkoda.

    Najłatwiej jest zawsze powiedzieć. Odchodzę. Rezygnuję . To nie moja bajka. A dlaczego??? - Bo nie jest tak jak ja chcę, jak ja sobie życzę.
    Najłatwiej jest krytykować, oskarżać - bez podstaw, dokumentów.
    Najłatwiej umyć ręce.

    I oczywiście - Wasze problemy, Wasza negacja - to wszystko moja wina.
    WYŁĄCZNIE Ryszarda Opary!!!

    Ludzie i wszyscy piszący, czytający Nowy Ekran. Ja stworzyłem Wam wszystkim FORUM - do Waszej dyspozycji. Miejsce gdzie wszyscy mogą pisać, komentować, reagować - tworzyć nową rzeczywistość. Wolne od wszelkiej cenzury, niezależne od jakiejkolwiek partii, służb i jakichkolwiek grup interesów.

    Ale to tylko od Was zależy - jaki Nowy Ekran będzie. I czy w ogóle będzie.
    Każdy jest kowalem swego losu, przykłada swoją cegiełkę do losu kraju.

    Nie chcecie pisać, komentować - Wasza sprawa. Nie zależy Wam aby było medium wolne od wszelkich manipulacji - Wasz wybór. Ale działając w ten sposób - NIGDY i NIC nie zmienicie.

    Najłatwiej umyć ręce. Podkulić ogon pod siebie i milczeć.

    Życzę zdrowia i powodzenia.

    Ryszard Opara
  • @Ryszard Opara 10:13:28
    > "niezależne od jakiejkolwiek partii, służb i jakichkolwiek grup interesów"

    Chyba trzeba być kompletnym idiotą, żeby nie zauważyć, że NE ma być tylko wsparciem dla jakiegoś "Ruchu Narodowego....". Jak można kłamać tak w żywe oczy? Ja się do tego ruchu nie pisałem i nie piszę. NIe mam też zamiaru go wspierać w jakiejkolwiek formie. I o co się tu obrażać?
  • malkontenctwo?
    Ponieważ zostałem nazwany "mistrzem malkontenctwa", chciałem zauważyć, że rzeczywiście z mojej perspektywy trudno być optymistą.
    Ale nie tylko mojej.....
    Na koniec wspomnianej w tekście audycji RM zadzwonił dyrektor - ojciec Tadeusz Rydzyk. Tym razem nie było optymistycznego „alleluja i do przodu”. Pojawiło się zwątpienie wobec głosów, że „naród się budzi”. Ojciec Rydzyk mówił o własnych błędach, o tym, że dał się nabrać AWS'owi – przyjmując bezpodstawnie, że ludzie przyznający się publicznie do chrześcijaństwa muszą mieć dobre intencje. Mówił także o tym, jak trudno jest do ludzi dotrzeć.
  • @Jerzy Wawro 10:24:40
    Ja widzę na NE spotkanie wielu aspiracji i zamierzeń. Sam nie czuję żadnych presji czy zobowiązań.
    Poszukiwania współpracy politycznej wydaje mi się naturalną konsekwencją publicznej debaty. Wspólnota wartości, pamięci dorasta do wspólnoty działania.

    Odrębną sprawą jest dojrzałość konkretnych propozycji programowych.
    Myślę, że Twoje odejście "na swoje" obniży tą jakość.
    Ja żałuję.
  • @Jerzy Wawro 05:11:36
    Wielka szkoda.

    Ale rozumiem.

    Z niezwykłą przykrością obserwuję, jak w ramach "wolności słowa" dopuszcza się na NE specyficzną "argumentację" i "retorykę" przeciwników KK. Wedle tychże, to każdy katolik, optujący za katolicką doktryną i katolicką nauką społeczną, to żyd i watykański sprzedawczyk. Tego rodzaju dyskutanci nie czują się zobowiązani do przedstawienia rzeczowych i prawdziwych uzasadnień, wystarcza im rzucanie błotem. Administracja, a przede wszystkim redakcja portalu, to toleruje, a nawet wzmacnia.
  • I żeby nie być gołosłownym
    Tak "dyskutuje" o katolicyzmie niejaki radzioron:

    „To takie buce z kibucu tu robią? Spadaj do kolebki swojego żydowskiego boga- won nad jordan”.

    „Jesteś typowym żydem konwertytą, ryjącym na zlecenie w umysłach zaszczutych przez was ludzi. Traficie kiedyś na te same stosy; które rozpaliliście...”

    „A z tego co piszesz; to taki z ciebie "polak" - jak ze mnie izraelita”.

    „PROCES BARANIE; TO MOŻESZ MIEĆ ZA TE SWOJE NAŹISTOWSKIE NAWOŁYWANIA”.

    „No i wyszła z trola typowa żydowska "roszczeniowość" jak coś nie pasuje to do twojego "żydowskiego" sądu. To ciebie watykańskożydowski pajacu w końcu Polacy osądzą... A jakże w imię twojego Jahwe”.

    „Bardzo byście chcieli; nie? Żeby to był wasz kraj? Niedoczekanie wasze.
    TAKIE CWANIAKI JAK TY Z PODWÓJNYM OBYWATELSTWEM...
    Gnazdka se tu nie uwiją...”

    „Napewno. Koniec końców się kiedyś skonsolidujemy, i pogonimy "kosami" jak to już w historii bywało. Ciekawe, że to nie tzw. ogół "wiernych" zaczyna takie "hucpy" - tylko zawodowi albo "usłużn"i neosanhedrynowcy- agitatorzy , którzy sobie sprawy nie zdają, jak dzięki religii się naszym Narodem "kręci".”

    „Wyrok baranie; to podpisałeś na siebie kolaborując z tymi którym zależy na rozbiciu Polski. Niedoczekanie wasze”.
  • @Jerzy Wawro 05:11:36
    Jest mi przykro, rozumiem jednak argumenty.
    Jestem zainteresowany 'argumentami.net'. Takie podejście jest zgodne
    z moim widzeniem roli internetu jako źródła informacji i opracowanych
    danych będących podstawą argumentów.
    "Antyinteligenckość" dotyka obecnie wiele portali, konieczne jest antidotum
    w postaci repozytorium wartościowych danych.
  • No to góra urodziła mysz
    Z pustego i Salomon nie naleje, ale "wartości" zostały obronione.

    1 x * ode mnie
  • do komentujących tu palikociarzy ....
    ... z nikanderem na czele:

    Wasz triumf jest przedwczesny.
    Waszą granicą marzeń jest te kilka procent społeczeństwa, jakie w szczycie popularności osiągnął wasz popieprzony guru. To, że sterujący NE znaleźli się wśród tych "wspierających" niczego nie zmienia.
    Jeśli ktoś mądry, to w moim tekście znajdzie o wiele więcej, niż jest w stanie wyczytać jakikolwiek palikociarz.
    Żegnam.
  • @Jerzy Wawro 10:24:40
    Jest to ruch społeczny - Porozumienia Narodowego. Żadna istniejąca partia, żaden układ.
    Cóż jest takiego złego w propozycji Porozumienia Narodowego.

    Ale dla Pana - najważniejszy jest jego własny portal - "argumenty".
    Tak jak np. dla Nikandera - jego portal - ligapolska, dla Urbasia, Parola, Circ.

    Kiedyś był jeden prawdziwie niezależny portal - Nowyekran.pl. I to właśnie Wy, drodzy Państwo - chcecie go zniszczyć. Bo dla Was - tylko wasze racje są ważne, szczere i prawdziwe.

    A teraz będzie kilkanaście, które z NE jakoś dziwnie "wypączkowało".
    Ale to moja wina - to moje kłamstwa i manipulacje, moje powiązania.

    A może każdy Polak - powinien mieć własny portal - 38,5 mln portali. Przecież mamy demokrację i wolny rynek.

    Ja tylko proponuję Porozumienie Narodowe.
    A to jest nikomu niepotrzebne.
    Tylko Wy, każdy z osobna - macie racje.

    Życzę Wam wszystkim - Powodzenia w życiu doczesnym.

    Ukłony niskie i pozdrowienia.
  • @Ryszard Opara
    Czy w ramach wolności słowa zamierza Pan tolerować na portalu sposób dyskutowania prezentowany przez blogera radziorona, zilustrowany przeze mnie w komentarzu z godz. 11:41:47?

    http://netsociety.nowyekran.net/post/96283,a-wiec-wojna-3-strategie-obronne#comment_838413

    Czy zamierza Pan akceptować prymitywny atak personalny na mnie tegoż radziorona z godziny 12:01:56, gdy wskazałam na jego "styl"/?

    http://netsociety.nowyekran.net/post/96283,a-wiec-wojna-3-strategie-obronne#comment_838420

    Czy zamierza Pan pozbawić osoby o katolickich przekonaniach jakiejkolwiek możliwości obrony swoich racji podczas dyskusji na portalu? W obecnym stanie rzeczy dowolna wypowiedź osoby o takich przekonaniach skutkuje natychmiastową niemerytoryczną, brutalną napaścią słowną ze strony blogera radziorona i jemu podobnych.

    Zwracam się do Pana, gdyż redakcja nie podejmuje w tym zakresie żadnych działań cywilizujących.

    Proszę o reakcję.
  • @Ryszard Opara 12:26:19
    Potwierdzeniem słuszności mojej decyzji jest to, że nie jesteś w stanie dostrzec zła, jakim jest podporządkowanie dobra portalu Twoim ambicjom politycznym.

    Jeszcze miesiąc temu byłem przekonany, że rozwój projektów internetowych (argumenty.net) jest możliwy i korzystny dla wszystkich w oparciu o Nowy Ekran. Nie miałem planów (i dalej ich nie mam) tworzenia nowego blogowiska takiego jak NE czy S24. A z drugiej strony trudno nie docenić roli takich portali we współczesnym internecie.
    Czemu więc do współpracy nie doszło? Myślę, że dałem bardzo jasną odpowiedź (wielokrotnie).
    Oczywiście żałuję tego, bo szanse powodzenia każdego projektu oddzielnie maleją. Ale skoro nie jesteśmy w stanie nawet się zrozumieć, to jak mielibyśmy się dogadać?
  • @Rebeliantka 12:27:44
    Właśnie o to chodzi. Z tymi ludźmi nie da się dyskutować nie z uwagi na ich krytycyzm wobec Kościoła, tylko poziom tej krytyki.
  • @Jerzy Wawro 12:50:42
    To znaczy co? Jakiś inny portal ma współpracować z Nowym Ekranem? W jakim celu i jak ta współpraca miałaby wyglądać?
    Czy Salon24 albo inny portal współpracuje z innymi portalami?

    Sorry, może nie znam całości tematu, bo nie miałem czasu się zapoznać z Twoją sprawą, ale według mnie Nowemu Ekranowi potrzeba tylko:

    - więcej profesjonalizmu w postaci czytelnych, poprawnych gramatycznie, przejrzystych, poprawnie sformatowanych tekstów z polskimi znakami (jest z tym problem i apeluję do zarządu o zrobienie z tym porządku)

    - powrót do monitorowania pracy sądów. Za czasów parola podobały mi się wywiady, przegląd prasy etc. Brakuje tego i Nowy Ekran przez to się cofa w rozwoju.

    - promocja, promocja, promocja. Wyjść do sejmu z legitymacją prasową i zadawać najbardziej niewygodne pytania hołocie rządowej i sejmowej.

    To tyle tak na szybko.
  • @Ryszard Opara 10:13:28
    "Ludzie i wszyscy piszący, czytający Nowy Ekran. Ja stworzyłem Wam wszystkim FORUM - do Waszej dyspozycji. Miejsce gdzie wszyscy mogą pisać, komentować, reagować - tworzyć nową rzeczywistość. Wolne od wszelkiej cenzury, niezależne od jakiejkolwiek partii, służb i jakichkolwiek grup interesów."
    _________________________________

    Własnie o to chodzi w problemie, ktory tak skrzętnie Pan sam omija.
    Ludziom mającym słaby kontakt z rzeczywistością, a bujający w obłokach ideologii mozna stworzyć takie miejsce, mozna im zaplacić za pisanie tutaj, a na koniec orzekną żeś Pan złodziejem, a gdyby zapewnić dodatkowe bonusy orzekną, że złodziejem podwójnym.

    Ba, katolicy wyobrażają sobie, że ma Pan takowy obowiązek, stworzyć im takowe miejsce oraz wysłuchiwać ich rozkazów.
    Oni mają takie chore wyobrażenia o rzeczywistości, że pomimo armii 50 tysięcy zawodowców rozpowszechniajacych ideologie katolicką, w tym 40 tys. na płatnych etatach w szkołach, zamożnych, posiadajacych swoje tysiące kościolów do jej głoszenia, własne media, w tym słynna sprawa z 'multikleksem', TV i radyjka katolickie, sprzyjajacym im partii politycznych w tym utrzymywanych wprost z budżetu jak PIS, własne tygodniki papierowe oraz portale internetowych, własna Katolicka Agencję Informacyjną itd itd. pomimo tego wydaje sie im, że są prześladowani (medyczny przykład Sendeckiego i grania w piłke na boisku podczas procesji).... a Pana obowiązkiem jest wykładanie pieniędzy, by ich tutaj utrzymywać, spełniać ich kaprysy oraz wykonywać rozkazy.

    Spójrzmy prawdzie w oczy, tak jak sprawy się mają. Dlatego radze na stałe pożegnac się z takimi ludźmi, z idea tworzenia pobożnych ruchów spolecznych, a przejśc do normalnej laickiej działaności politycznej, poleggającej na inwestowaniu we wlasną markę.

    Dopiero gdy stanie sie ona rozpoznawalna oraz akceptowalna w powszechnym odbiorze, będzie mozna na jej podstawie tworzyć ruch polityczny, ale wodzowski w charakterze.
    Moim zdaniem inaczej sie nie da.
  • @Rebeliantka 12:27:44
    Ależ czym się przejmujesz?
    Anty-katolickim paranoikiem?
    Oświeconym humanitarystą z piekła rodem?

    A niech sobie pisze. Na szybko przeczytałem jego brzydko-sformatowane teksty grubą i wielką czcionką pisane, i mogę powiedzieć tak:

    Niech sobie pisze. Bardzo dobrze, wielu przeczyta i po połowie tekstu przestanie z przeświadczeniem i opinią - chory idiota :)

    Niech jest różnorodność na Nowym Ekranie. Sorry, ale mnie to się podoba. Nie jesteśmy PiSoską "Niezależną"...

    Radzioron powinien przejść się na spotkanie z Michalkiewiczem lub Braunem. I przed kamerą przedstawić swoje racje. Zobaczylibyśmy i ile wytrzymałby na ringu, bo, że zostanie znokautowany to rzecz pewna.
  • @Ryszard Opara 12:26:19
    Eeee tam od razu nikandra na dywanik wyzywać.

    Panie Ryszardzie, kilka ostatnich moich notek zapewniło NowemuEkranowi polepszenie klikalności. Czy Pan zaprzeczy? Wylałem kilka kubłów zimnej wody na rozfanatyzowane watykańskie głowy. Czy to źle? Według mnie NE zaczął odzyskiwać równowagę.

    Co do mojego portaliku http://ligapolit.pl, portaliku gdzie przeniósł się Rossakiewicz http://glosulicy.pl portaliku Urbasia http://mpolska24.pl, portaliku Parola http://3obieg.pl to stało się. Ja ze swojego jestem zadowolony. Dzięki niemu udało mi się poznać kilka osób z jajami.

    Naprawdę przepraszam za ten komentarz.
  • @noman 13:03:49
    Pomysł był taki, aby powstała sieć portali tematycznych, powiązanych ze sobą na zasadzie wykorzystywania treści. Dla przykładu portal edukacyjny nie może mieć struktury blogów, tylko kursów. A przecież dobry tekst na blogu może być częścią takiego kursu i odwrotnie - na bazie dobrego kursu można zrobić ciekawy komentarz. A to jedynie przykład jednej z bardzo wielu możliwości.
    Taki rozwój byłby zresztą także sposobem na poprawę merytorycznej zawartości portalu.
    Tego czy NE się cofa, czy idzie do przodu (z perspektywy Palikota pewnie to drugie) oceniał nie będę, bo już mnie to nie obchodzi.
  • @nikander 13:14:52
    To już nie lubimy watykańskiego agenta Nell-Breuninga?
    Zapewne odkąd zdemaskowałem powtarzane przez Ciebie przez lata oszczerstwa - jakoby Nell-Breuning skomentował encykliki JP2 - że są na poziomie przedwojennego katechizmu szkoły powszechnej.
    Biorąc pod uwagę opinię Tymochowicza, bez wątpienia więcej nikandera = większa klikalność (a że ludzie którzy nie chcą babrać się w szambie będą uciekać - to i co z tego - to góra 20%).
  • @radzioron 13:25:54
    ##Zdarzało się; rzeczywiście była "rzeź", tylko to nie koniecznie ja "kwiczałem".

    Udowodnij... Bo wiesz, widziałem jednego z podobnymi tezami do Twoich jak molestował Michalkiewicza co chwilę i publiczność była zdegustowana poziomem jego głupoty, która coraz bardziej ujawniała się w jego słowach...

    ##Ps. pomógłbyś z tym "formatowaniem"; rzeczywiście jeszcze tego tutejszego "edytora nie rozgryzłem. :)))))

    Nie jestem autorem tekstów, nie mam dostępu do panelu, nie wiem jak to tam wygląda. Zapytaj się kogoś kogoś z publikatorów :)
  • @radzioron 10:01:15
    Bo nie rozumiesz państwotwórczej roli Kościoła Katolickiego w przypadku Polski.

    Lepsze takie spoiwo, niż żadne.

    Nie licz na to, że po likwidacji KK uda ci się utrzymać jakąś jedność, jeden kierunek lub choćby w ogólnych zarysach jakąś wspólną koncepcję. Każdy pójdzie w swoją stronę i nie będzie państwa ani narodu.

    Dlatego ponieważ nie ma niczego innego, to mamy KK i powinniśmy o niego dbać. A jeżeli coś jest nie tak, to trzeba po prostu walczyć z problemami, naprawiać Kościół, zachęcać do różnych działań osoby świeckie itp.

    A jakiż to "zgubny" wpływ ma na Polskę Watykan ?
    Wydaje mi się że lobby żydowsko-amerykańskie, niemieckie i rosyjskie mają na Polskę zgubny wpływ. A wpływ Watykanu na pewno jakiś jest, bo wielu hierarchów to po prostu agenci (ale umówmy się: w cerkwi prawosławnej agenci to 90%, a w KK to może 10%, w islamie jest wręcz symbioza państwa z systemem religijnym. Więc nasza sytuacja i tak jest najlepsza z możliwych, ale jak ktoś chce kija uderzyć, to psa sobie znajdzie ...
  • @Jerzy Wawro 10:10:03
    No cóż, umysł ludzki ma skłonność do zamykania się i kostnienia, dlatego trzeba nieustannie ćwiczyć się w jego otwieraniu i ożywianiu... bez serca ni rusz, gdyż przez serce prowadzi ścieżka życia.

    Pokora co nieco pomaga oczyszczeniu widzenia rzeczy, pycha mocno szkodzi... i poddaje nas pod władzę manipulantów, w tym największego manipulanta, którym dla siebie samych jesteśmy sami dla siebie...
  • @Brat Żorża 13:37:01
    1. Brzydkie manipulacje.
    Z tego, że nowelizacja prawa watykańskiego dotyczy dwóch kwestii: molestowania i przecieków nie wynika, że chodzi o przecieki w sprawie molestowania.
    To zresztą nie pierwszy przykład takich manipulacji dotyczących papieża Franiszka. Niedawno była kwestia nieba dla ateistów.

    2. Podobnie z tego, że ktoś kogoś pozwał przed sąd nic nie wynika.

    3. Ja nie posługuję się kłamstwami.
  • metoda "na nikandera"
    Podam jeden przykład z czasów, gdy czytałem notki tego manipulatora. W wielu miejscach i od dawna powtarza on cytat z Kadłubka: "wielkąż ci i niepojętą tchnie wonią kwiat bogactw, rób majątek uczciwie. Nie możesz, to wszelkim sposobem."
    Ma to być "niezmiennie obowiązująca doktryna gospodarcza", którą oczywiście wspiera kler.
    Zadałem sobie trud i dotarłem do źródła. Okazuje się, że cytat pochodzi z rozmowy, w której taka postawa została poddana krytyce.
    Stara ubecka szkoła.
    Więcej nikandera (i jemu podobnych) Panie Ryszardzie! A obiecuję, że będę gdzie tylko będę mógł promował pierwszy w Polsce portal palikociarni podlany patriotycznym sosem.
  • @Brat Żorża 14:35:56
    Muszę przyznać, że pozostawienie Brata Żorża w różnych swych odmianach na tym portalu jest dla mnie miłym bonusem.
    Żegnam po raz n-ty (mam nadzieję, że ostatni).
  • @Brat Żorża 14:46:42
    Widzę, że głupowaty komentarz, który usunąłeś został nieco poprawiony. Ale nadal jest zbyt głupi, żebym mógł rozważyć usunięcie swojego.
    Jedyną interesującą kwestią jest dla mnie jak można być aż tak nadętym przy tak elementarnych brakach w wykształceniu. Ale tego się od wariata nie dowiem.
  • @Brat Żorża 15:08:09
    Nie muszę nic wykazywać, bo to każdy widzi. Gdybyś Szanowny Wariacie rozumiał co to jest logika, choćby na poziomie Wikipedii, to byś głupot nie wypisywał.
  • @Rebeliantka 12:27:44
    Dopisuję się do Pani prośby o odpowiedź, skierowanej do Ryszarda Opary.

    Ale co do efektów, obawiam się, że władze i administracja Nowego Ekranu są zbyt słabe na ochronę katolików przed chamstwem konkretnych blogerów. Większą nadzieję pokładam, w samorządowym stworzeniu na NE strefy jakości słowa. Liczę na liderów Klubu Dyletantów.

    Podzielam opinię Jerzego Wawro, że jakiekolwiek kontakty z palikociarnią nie mają sensu.
  • @radzioron 14:37:06
    BREDZISZ !!!!!!!!!!!!!!!!!

    Tragedie i zbrodnie popełniali ci, którzy MIELI WŁADZĘ !!!

    To wszystko było zrealizowane przez władzę świecką, która wykorzystywała instytucję kościoła do własnych, ziemskich celów !!!

    Hierarchowie kościoła byli pop prostu nadawani przez władców, a potem wszyscy udawali, ze reprezentują "wolę Boga" ...

    Z tym wszystkim Jezus Chrystus ani zwykli wierni nie mieli NIC WSPÓLNEGO !!!

    Tobie się myli pacynka z ręką, która nią porusza !!!

    Kościół żyje życiem zwykłych ludzi, ich emocjami, nadzieją, marzeniami o lepszym świecie, a to, że ktoś się PODSZYWA pod ten wielki ruch trwający 2000 lat, to nie jest wina wiernych, tylko tego, że świat jest po prostu zły, że ludzie mają wady, że popełniają przestępstwa ...

    Ale potępiajmy przestępców, a nie ludzi działających w dobrej wierze !!!

    Kościół nigdzie nie mówi, że należy mordować i kraść. Więc jeżeli ktoś to robi, to robi NA WŁASNY RACHUNEK ...
  • x
    "Przede wszystkim dlatego, że angażuje ona wiele energii w spory, które nie są konstruktywne."
    Bezspornie.

    "Tak jak Szwajcarzy zbudowali niezwyciężoną potęgę militarną, w oparciu o rozproszone siły.."
    Mam już trochę dosyć tego mitu, używanego nader często, do znudzenia, przez tzw. "nasze strony". I w takiej notce prawdy, wydaje mi się pewnym zgrzytem.
  • -------Panie Wawro --proszę jako Polak -skomentować fakty z filmów
    ---http://www.youtube.com/watch?v=fLdLUytrCTw&feature=player_embedded

    ---------żydoski taniec

    http://www.youtube.com/watch?v=kqUsBoqT6tg&feature=player_embedded

    -------lekcja religii w polskiej Szkole

    http://www.youtube.com/watch?v=Wa4mxD0hoWk&feature=player_embedded
  • All
    Fajna personalna nawalanka z mnóstwem "argumentów".
    Jakież to "narodowe".
  • Witam i żegnam, panie Wawro.
    Żegna się pan ciekawą polityczną panoramą, z której przeczytałem właśnie 3 część. Mam podobne wątpliwości, co do możliwości i chęci czytelników nE, ale w perspektywie czekam na rozbudowę strony http://parlament.nowyekran.net/

    Jeżeli informatyk poprawi błędy tej strony, to będzie duży sens pisać i dyskutować na forum parlament.neon24.pl

    >> Przypis 3: „Ale mało kto przypuszczał, że jest możliwe realizowanie takich zadań bez wiedzy i zgody operatorów telekomunikacyjnych.”

    Niemieckie służby, wiedziały, mając ustawowo i umowami potwierdzone odciągnięcie 20 procent danych z „niemieckiego” Internetu. By obejść granicę 20 procentów, praktykowały one wymianę z Amerykanami otrzymując od nich pozostałe 80 procent. Właśnie niemieckie media się zamknęły, gdyż wyszło na jaw, że USA buduje całkiem nowe, jeszcze bardziej rozbudowane centrum podsłuchu w Wiesbaden, a Niemcy mogą tylko sobie ponarzekać, zabronić nie mają prawa. – Patrz umowy kanclerskie (niestety temat zbyt obszerny)

    >> Do polskiej tradycji należy aktywność „piątej kolumny”, uaktywniającej się zawsze w chwilach zagrożenia.

    NIE ZGADZAM SIĘ I PROSZĘ BLOGERA WAWRO NIE ROZMYWAĆ POJĘCIA „PIĄTEJ KOLUMNY”!!

    Piąta kolumna to w dalszym ciągu mieszkańcy Polski gotowi służyć lub służący CELOM niemieckiej polityki zagranicznej w Polsce.

    To potencjalni lub aktywni dywersanci, donosiciele, zdrajcy na rzecz interesów niemieckiej ekspansji, którzy powinni być pod stałą kontrolą polskich służb specjalnych, (tych prawdziwych, a nie tych szkolonych na potrzeby NATO i Niemiec).

    Imigrantów z USA i Kanady to można podejrzewać raczej o syndrom mandżurski, o zaprogramowanie, jako ludzkie roboty- nie nazywałbym ich „piątą kolumną” tylko amerykańskimi zdrajcami.

    Sympatycy wpływów Rosji, wyróżniają się z kolei dyplomami z Moskwy- ich też nie nazywałbym „piątą kolumną”.

    Osadzenia „Der fünften Kolonne” trzeba szukać w mieszkańcach Polski pochodzenia niemieckiego.

    >> Tak jak Szwajcarzy zbudowali niezwyciężoną potęgę militarną, w oparciu o rozproszone siły.

    Uwaga, ale to jest błąd rzeczowy. Jeżeli Niemcy piszą o potędze militarnej Szwajcarii – to w sensie szyderstwa. Prawdą jest, że Szwajcarzy byli i są dumni ze swoich uregulowań i twierdz podziemnych, które z punktu strategicznego nie tworzyły i nie tworzą żadnego militarnego problemu dla agresorów np. niemieckich.

    >> Budzenie tej świadomości i propagowanie zbudowanej na tej podstawie polskiej racji stanu.

    Jakoś do ludzi i do Ciebie nie dotarło, że „POLSKA RACJA STANU” w dzisiejszej interpretacji polityków NIE JEST RÓWNOZNACZNA Z POLSKIM INTERESEM NARODOWYM.

    Aktualnie w definicji dyplomatów polskich i europejskich „Polska racja stanu” to zapewnienie funkcjonowania władzy i interesów grupy ludzi będących w Polsce u władzy.

    Chodzi więc aktualnie o interesy skoncentrowane na osi PO-PiS i te interesy nie są tożsame z interesami Polski, patrz wszystkie istotne ustawy gospodarcze, wspólnie przegłosowywane, przez faktycznie cały sejm: atomowe, górnicze, ochrony środowiska, szczepionkowe, telekomunikacyjne.
    --------------------
    MOJA PROPOZYCJA.

    Trzeba dla wszystkich obywateli zdobyć możliwość odpowiedzialności za Polskę. Proponuję zdobycie władzy przez:

    BIUROKRACJĘ NARODOWĄ i AKT WOLI NARODU.

    TO JEST NAJSKUTECZNIEJSZA I NAJTAŃSZA METODA,

    przy odpowiednim udziale ludzi.

    Ratujcie Polskę

    Podpisujcie się masowo!

    AKT WOLI NARODU

    http://petycjeonline.com/akt
  • @noman 13:10:29
    Ta. Widziałem kilku, którym się wydawało, że mają coś do powiedzenia na spotkaniu Michalkiewicza we Wiedniu. No dramat. A już Ci w tej szkole? Kufa, mało grila nie rozpalili i skarpetek nie zdjęli. Przerażenie pomieszane z niesmakiem, gdy się to ogląda. Chciałoby się mieć nadzieje, że te wszystkie tępe uje pojechali tam robić do bauera, ale przecież ponoć jest odwrotnie. Ponoć to najlepsi pojechali. Rozpacz..
  • @Jerzy Wawro
    Ufff..... przebrnąłem i jestem z tego zadowolony.

    A jako wywołany do tablicy - prostuję. Nigdy nie wierzyłem w samoistne przebudzenie narodu. To zamierzony, czy niezamierzony fałsz.
    Natomiast podobnie jak Pan, panie Jerzy wierzę w doniosłą rolę owych 20% nieprzejednanych. To właśnie oni mają nieustanne zadanie budzić uśpione społeczeństwo, pokazywać i tłumaczyć.

    Taka jest rola świadomych blogerów i przykro, gdy jeden z nich ubywa.

    Pozdrawiam
  • @Brat Żorża 15:59:40
    Kiedy inteligentny człowiek udaje wariata, to może być nawet zabawne.
    Ale gdy robi to ktoś jedynie oczytany, to bywa żałosne. Niestety.

    Mam propozycję, która powinna wszystkich zadowolić.
    Jeśli ktokolwiek tutaj uzna, że argument z "logicznej koniunkcji" nie jest wyjątkowo głupi i obnażający zerowy poziom wiedzy z logiki "wariata", to ja bardzo chętnie wykażę dlaczego się myli. OK?
    Czekam zatem na komentarz od takiej osoby.
  • @jazgdyni 16:57:53
    Tak zrozumiałem zdanie zawierające określenie "sami, w naturalny sposób". Choć rzeczywiście cały tekst jest o bodźcach, które powinny już otrzeźwić śpiących. Dziękuję zatem za sprostowanie/uzupełnienie i przepraszam jeśli wprowadziłem kogoś w błąd.
    Najważniejsze, że zgadzamy się co do kwestii zasadniczych.
    Nie sądzę, by moja obecność czy nieobecność na NE zmieniła cokolwiek. Nie mam czasu na pisanie częściej niż raz w tygodniu, a to w skali portalu drobny ułamek. Nie chcę też uczestniczyć w działaniach, których nie rozumiem i które nie wydają się mi efektywne. To wszystko - nic wielkiego.
  • @Jerzy Wawro 17:18:55
    Ja z pełnią świadomością rozróżniam obecność tutaj od uczestnictwa.
    Nie sądzę, że jest tu taki automat, że sama obecność na NE świadczy o uczestnictwie w czymś. Nigdy się nie zadeklarowałem.

    Pozdrawiam
  • @Ultima Thule 13:53:47
    "Bo nie rozumiesz państwotwórczej roli Kościoła Katolickiego w przypadku Polski."
    _____________________________

    Prymitywna propaganda i nic wiecej.
    Gdy przybył tutaj KK, zastał on wykrystalizowane ośrodki władzy w Wielkopolsce i Malopolsce, które -za żrodłami arabskimi wymieniajacymi z imienia jednego, w znaczeniu wspólnego i wyłącznego wladcę Slowian- były czymś co powstało z rozpadu wielkiego organizmu.
    Chrześcijaństwo niczego nowego nie stworzyło, co pokazuje przykład pózniejszego rozbicia dzielnicowego, ale i przypadki naszych sąsiadów, ktorzy przyjeli chrześcijaństwo wczesniej, jak Czesi, albo póżniej, jak Litwa.

    A co przyniósł KK wystaczy zacytowac słowa starszyzny plemiennej z Pomorza, których akuratnie nie mam pod ręką, może ktos podrzuci, bo doskonale ilustruje ona róznice systemowe.

    Po wprowadzeniu chrześcijaństwa -tutaj prośba do Wojtasa o zwrocenie na to uwagi- pomimo egalitaryzmu w ideologii, realnie zwykłych ludzi sprowadzono do roli niewolników i klerowi to zupelnie nie przeszkadzało, wyzyskując ich niemiłosiernie i budując swoją pozycje ekonomiczną (jak twierdzi ks.Mądel posiadali 10%terytorium RP), co doprowadzało do regularnych buntów, a tychże niewolnikow wyzwolił ostatecznie upadek I RP.
    Niestety, taka jest gorzka prawda.

    Świetna analogię we wprowadzaniu chrześciajaństwa 500 lat później, można odnaleźć w Ameryce Południowej i Środkowej. Tam też byli "propaństwowi" jak u nas.
    Totalne niszczenie i zamazywanie przeszłości, zresztą w pelnej harmonii z jedną szkołą historyczną, ktora od 2009 roku kona w mękach.. Obłuda, obłuda, obłuda...
  • @Ryszard Opara 10:13:28
    "Najłatwiej umyć ręce. Podkulić ogon pod siebie i milczeć."

    to raczej trudne zadanie
    nazwałbym to "niemy krzyk"
  • ------------- Pan Wawro -pozwolę sobie przypomnieć
    ---Prosiłam Pana jako POLAKA o odniesienie się do FAKTÓW zawartych w filmikach ,które zamieściłam
  • @. . 19:10:45
    -- jakbym ciotkę z Podgórza słyszała
  • @Jerzy Wawro 17:03:56
    Zauważyłem, że pan usunął komentarz Jerzy Wawro 14:56:34

    W ten sposób nie można włączyć się do oceny i dyskusji, gdy się nie zna całości. Poszedłem po linkach i widzę, że w dalszym ciągu manipulujecie. Pojęcia "molestowania" nie ma ani w angielskich ani w innych tekstach oprócz polskich. Znalazłem mądry cytat od pana Mercoli:

    "Child abuse is a horrific act, no matter how you define it."
    http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2011/02/05/legal-child-abduction.aspx

    Child abuse z definicji to
    fizyczne, seksualne lub emocjonalne maltretowanie czy zaniedbywanie dziecka, szczególnie przez osoby odpowiedzialne za jego dobro.

    O tym trzeba cały czas pamiętać, gwałcenie dziecka to nie jest "molestowanie"!!
    Wyrazy bliskoznaczne do abuse: misuse, sexual assault, assault, maltreat, mistreat, ill-treat.

    Ja napisałem w temacie tu:

    "Molestowanie dzieci przez księży w Polsce"
    http://idb.nowyekran.net/post/87636,molestowanie-dzieci-przez-ksiezy-w-polsce
  • @adevo 20:04:35
    Niczego nie usuwałem.
    Czasem zdarza się, że komentarz jest z jakimś błędem to go poprawiam - być może było tak o 14:56. Ten komentarz do którego odniósł się Brat Żorża widnieje pod godziną 14:59:33.

    Ta dyskusja w zasadzie nie dotyczy molestowania, czy gwałcenia dzieci (w Polsce jednak "molestowanie seksualne" ma dość szerokie znaczenie), tylko sugestii jakoby Papież wprowadził prawny zakaz upubliczniania takich faktów.

    Przy okazji zwrócę się wprost do Pana w imieniu "Brata". Może jako pokrewna dusza poprze Pan jego argument z koniunkcji? Bo wyszedł tu na kompletnego durnia i aż mi go żal.
  • Autor
    A czy krok defiladowy w wojsku jest dużo mniej głupi? Może nam się tak wydawać wyłącznie dlatego, że wykonuje go równocześnie duża grupa osób. Kiedy byłem w wojsku, dowódca nakazał ćwiczenie kroku defiladowego w ten sposób, że główną alejką w jednostce nie wolno było chodzić inaczej. Idąc tamtędy samemu, czułem się okropnie głupio. Wraz z całym oddziałem jakoś mniej. Wyjaśnienie tej różnicy dostarczają nam prace naukowe na temat hipnozy. Tłum działa na człowieka podobnie jak hipnoza, obniżając poczucie odrębności.

    Do tego świetne materiały filmowe. Do usłyszenia/przeczytania na argumenty.net.
  • @Brat Żorża 21:40:10
    Hmm, The Guardian to chyba pismo politycznie skierowane w lewą stronę?

    Poza tym w pierwszym artykule dość często występuje słowo "podobno". Drugiego nie chciało mi się już czytać.
  • @Brat Żorża 21:40:10
    No jeśli to, że Guardian napisał, że "especially", coś zmienia w przedstawionej argumentacji, to musi natychmiast być zreformowane nauczanie logiki we wszystkich szkołach.
    W źródłach watykańskich podają co prawda, że chodzi o przecieki zagrażające fundamentalnym interesom Stolicy Apostolskiej, ale dla takich durni jak Ty zapewne gwałcenie dzieci to fundamentalny interes Watykanu.

    PS.
    Skoro nawet "adevo" nie protestuje przeciw temu, że głupota Twoich pseudologicznych argumentów jest oczywista, to może przyjmiesz to do wiadomości. Czy mamy nadal ciągnąć tą absurdalną zabawę?
    Obawiam się, że niedługo klawisze "h" i "a" sobie zniszczysz, a rozumu od tego i tak nie przybędzie.
  • @Brat Żorża 22:55:15
    "Dureń" to jest w tym przypadku po prostu stwierdzenie oczywistego faktu, czego potwierdzeniem jest przypuszczenie, że fundamentalnym interesem Watykanu mogą być "dobrze stojące siusiaki na widok młodocianych chłopięcych dupć". Cham, prostak i dureń z przerośniętym ego to dobrze pasujące określenia do twojej osoby. A z uwagi na zerową zdolność logicznej argumentacji to i półanalfabeta chyba będzie na miejscu.

    I to by było na tyle.
    Pozostawiam NE z jego plusami i minusami (do których można zaliczyć takich trolli).
    Dobranoc i bez odbioru.
  • @Brat Żorża 00:15:14
    Może jeszcze zmienię zdanie na twój temat ?... :)))
  • @Marek Lipski 10:23:16
    W pełni się zgadzam z tym komentarzem. Napaści na doktrynę KK, z tego powodu, że zdarzają się wśród księży katolickich naganne zachowania (nb dotyczy to nielicznych kapłanów), są całkowicie nieracjonalne. Kościół zawsze zwalczał takie zachowania i jest dzisiaj najpoważniejszym, najbardziej stanowczym przeciwnikiem rewolucji gender.

    Zwalczanie KK jest wprost w interesie genderowców.
  • @Jerzy Wawro 21:10:52, @Jerzy Wawro 22:22:46
    >... tylko sugestii jakoby Papież wprowadził prawny zakaz upubliczniania takich faktów.
    -----------------
    Szanowny panie Wawro obydwaj jesteście mi braćmi w duchu.

    To, co sygnalizuje wielce Szanowny Brat Żorża Ponimirskiego też kolegi Nikodema z Oxfordu i też wariata oraz Pan mgr od logiki Jerzy Wawro jest w rzeczy samej to samo: troska o dobro publiczne.

    Pan Wawro uważa, że ksiądz ma w dalszym ciągu prawo do puszczania informacji o wykroczeniach wobec "dobrych obyczajów" - tak nazywało prawo kościelne dotychczas gwałcenie dzieci.

    - Sexual crimes did exist, albeit in a general form in the archaic code as a crime against "good customs.“-

    Okazuje się, że wg nowego prawa, wykroczenia wobec "dobrych obyczajów" w stosunku do dzieci, zostały uściślone i zakwalifikowane do przestępstw ciężkich - do zbrodni takich jak: handel dziećmi, prostytucja dziecięca, rekrutacja dzieci do oddziałów zbrojnych, przemoc seksualna, akty płciowe z dziećmi oraz produkcja i posiadanie pornografii dziecięcej.

    Przestępstwa ciężkie związane ze Stolicą Apostolską oczywiście naruszają „fundamentalne interesy” Watykanu i podlegają klauzuli poufności. Czy to jest logiczne panie logiku Wawro?

    Dla lepszego zrozumienia podam pierwszy praktyczny przykład z Niemiec, o którym usłyszałem. Kościół Katolicki w Niemczech z hukiem medialnym przed 2-ma laty zorganizował, (dla obiektywnych wyników badań), niezależną, świecką komisję naukową do zbadania zbrodni KK wobec dzieci.

    Po 2 latach pracy, były pierwsze wyniki, które niezależna komisja naukowców, pod przewodnictwem profesora Pfeifera chciała opublikować w pierwszym sprawozdaniu wstępnym do pracy.

    Kościół Katolicki zabronił publikacji, uważając, że wyniki takich badań muszą być najpierw sprawdzone przez Radę Biskupów, ocenzurowane i dopiero po cenzurze opublikowane. Biskupi zastrzegli sobie prawo do niejawnej poprawy pracy uniwersyteckich profesorów!!

    Naukowcy z Hannoveru protestując wobec takiej cenzury ich opracowania, w maju 2013 zrezygnowali też z hukiem ze współpracy z KK. Teraz badania pójdą drogą wyznaczaną przez prokuraturę generalną. Znaczy będą nakazy śledcze do przeszukiwania archiwów kościelnych.

    Reasumując:

    Wg starego prawa kościelnego przestępstw ciężkich wobec dzieci nie było!!

    Księża gwałcąc dzieci nie stawali się automatycznie zboczeńcami, pederastami, pedałami, byli tylko "niewychowani". Można ich było nazywać prostakami, nieznającymi reguł dobrego wychowania savoir-vivre.

    Dlatego w Polsce cały czas w mass mediach nie tylko katolickich, ale całej Polski gwałcenie dzieci przez księży uchodziło za niekaralne w polskim kodeksie prawnym "molestowanie".

    Wg nowego prawa watykańskiego, zakaz publikacji dotyczy wszystkich spraw poufnych. Jak pokazuje przykład z Hannoveru w Niemczech, do takich spraw naruszających podstawowe interesy Watykanu, zaliczane są zbrodnie KK wobec dzieci - czy pana logika się z tym zgadza panie Wawro?

    Wg nowego prawa zostały zdefiniowane ciężkie przestępstwa wobec dzieci. Wsadzanie diabelskiego ogona w dziurkę dziecka przestało być wg KK wykroczeniem przeciwko "dobrym obyczajom", a stało się ciężkim przestępstwem, sprawą naruszającą "podstawowe interesy" Stolicy Apostolskiej i jej stosunków dyplomatycznych z innymi krajami.

    Wg nowego prawa sprawy przestępstw wobec dzieci (nazywanych wcześniej molestowaniem dzieci) są poufne i podlegają ZAKAZOWI UPUBLICZNIANIA pod groźbą kary do 2 lat więzienia.

    "In an indication of how serious the Vatican considers such confidentiality, the penalties for violations of the new law are stiff: Anyone who reveals or receives confidential information or documentation risks six months to two years in prison and a €2,000 euro ($2,500) fine; the penalty goes up to eight years in prison if the material concerns the "fundamental interests" of the Holy See or its diplomatic relations with other countries"

    Wyczytane z linku podanego przez Brata Żorża Ponimirskiego też kolegi Nikodema z Oxfordu i też wariata.
    http://www.washingtonguardian.com/pope-criminalizes-leaks-sex-abuse-first-laws
  • @chess 12:35:16
    Pan Szanowny zaś - to prawdziwy autorytet i znawca internetu, ludzi.

    Ciągle Pan powtarza bzdury o moich rzekomych powiązaniach z WSI.
    A ma Pan jakieś dowody?

    A może zamiast pisać bzdury i bezpodstawne oskarżenia - zajął by się Pan
    czymś poważnym, pożytecznym...Po co się denerwować?

    Dam Panu radę. Zagraj Pan sobie w szachy.
  • @Jerzy Wawro 12:50:42
    Ja nie mam żadnych ambicji politycznych.

    Nawet jeżeli miałem, lub sprawiałem wrażenie, że je mam - to sprawa raczej nieaktualna. Dawno przestałem wierzyć w takie możliwości.
    W Polsce, obecnie jest to niemożliwe.

    Ale chciałbym coś pożytecznego zrobić dla kraju. I będę walczył, póki sił starczy -

    A tak na marginesie - obiecałeś i to wielokrotnie, bez względu nawet na pewne różnice zdań - wykonać dla NE pewne prace informatyczne.

    Słowa nie dotrzymałeś. I o to mam do Ciebie wielki żal.

    Wiem, że niewiele Cię to interesuje, ale mimo wszystko:

    Życzę Ci wszelkiej pomyślności i powodzenia.

    Ryszard
  • @Rebeliantka 11:51:48
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2012/05/02/blekitna-polska-kryzys-politycznego-myslenia/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej