Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
217 postów 5030 komentarzy

Wiek XXI to już teraz

Jerzy Wawro - Rewolucja naukowo techniczna przechodzi w fazę, w której jej społeczne skutki będą coraz większe. Świat jest na zakręcie. Przestańmy więc myśleć o jego dogonieniu ale szukajmy optymalnej ścieżki rozwoju.

Lewacy i liberałowie wszystkich krajów łączą się - przeciw Węgrom

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy Polaków stać na wsparcie konserwatywnych reform w bratnim kraju?

Gdy Węgry uchwaliły nową Konstytucję, ekonomista Paul Krugman biadolił na łamach The New York Times: „wraz z nowym rokiem wchodzi w życie nowa konstytucja ,a Węgry  odrzucają wartości europejskich i  stawiają w ich miejsce  swoje nacjonalistyczne cele”. Nieco bardziej stonowany był głos Francisa Fukuyamy, który przyznał, że wprawdzie za bardziej autorytarne można uznać na przykład rozwiązania brytyjskie, ale problem w tym, jak Victor Orban używa tej siły. No bo chce on dla przykładu rozliczyć swego poprzednika. W przypadku Janukowycza i Ukrainy można jeszcze to ścierpieć, ale w kraju należącym do UE? Jeszcze bardziej Węgrzy narazili się tym, że postanowili przymusić swoje instytucje, uznawane przez „cały cywilizowany świat” za święte krowy, aby działałby na rzecz społeczeństwa. Ten cywilizowany świat zatrząsł się w posadach, gdy węgierski Sąd Konstytucyjny poddano kontroli parlamentu, a bank centralny przymuszono do działania na rzecz węgierskiej gospodarki.

 

Kolejne „kontrowersyjne posunięcia”opisuje niezawodna Gazeta Wyborcza:

Orbán w ostatnich latach znacjonalizował otwarte fundusze emerytalne, opodatkował dodatkowo firmy z sektora telekomunikacyjnego, handlowego czy energetycznego. Wprowadził też najwyższy w Europie podatek od zysków banków.[...]

Po zmianie szefa Narodowego Banku Węgier Viktor Orbán ma już pełnię władzy na Węgrzech, także nad polityką gospodarczą. I zrobi wszystko, by pobudzić wzrost.

Narodowy Bank Węgier ogłosił w czwartek program "Finansowanie dla wzrostu" wzorowany na wartym 80 mld funtów podobnym programie brytyjskim. Węgierski odpowiednik ma zapewnić łatwe i tanie kredyty dla małych i średnich firm i w ten sposób przyspieszyć wzrost
PKB. Gospodarka Węgier, która mocno opiera się na eksporcie do krajów strefy euro, skurczyła się w 2012 r. aż o 1,7 proc. Bank centralny liczy, że dzięki nowemu programowi PKB kraju wzrośnie o dodatkowe 0,7 pkt. proc.

Na czym ma polegać program? Węgierski bank centralny zamierza pomiędzy czerwcem a sierpniem udzielać bankom komercyjnym pożyczek oprocentowanych na... 0 proc. (główna stopa procentowa na Węgrzech sięga 5 proc.). W sumie pożyczy do 500 mld forintów, czyli niemal 1,7 mld euro.
Banki z tych pieniędzy mają udzielać pożyczek dla małych i średnich firm oprocentowanych maksymalnie na 2 proc. Połowa z 500 mld forintów to będą nowe kredyty, połowa pójdzie na spłatę kredytów zaciągniętych w obcych walutach. […].
Kontrowersje wzbudza źródło pieniędzy do programu. Węgrzy zamierzają sięgnąć do
rezerw walutowych, które banki centralnetrzymają w celach strategicznych, by np. w razie potrzeby móc bronić kursu swojej waluty.”

 

W trakcie ostatniej debaty u Gajowego w sprawie przyjęcia przez Polskę euro, nasi ekonomiści ujawnili, że nasze rezerwy walutowe wystarczyłyby na obronę złotówki przez tydzień (z dwóch lat, jakie obowiązywałby nas „wąż walutowy”). Nic więc dziwnego, że spekulanci mogą czuć się zawiedzeni, że Węgrzy wolą wspierać gospodarkę, niż grać na giełdzie.

 

Od czasu zmiany Konstytucji i zwiększenia podatków dla koncernów zagranicznych, jednoznaczne stanowisko zajmują władze Unii Europejskiej. Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso wielokrotnie odgrażał się Węgrom, strasząc ich konsekwencjami nieprawomyślnych działań. Nic dziwnego, jeśli uświadomimy sobie, że w środku niszczonej przez lewactwo Europy trwają konserwatywne reformy, wspierane krucjatą różańcową.

Victor Orban nie jest oszołomem. Prowadząc samodzielną i odważną politykę, stara się utrzymać dobre stosunki z wszystkimi. Przynajmniej póki nie zagrażają oni węgierskiej suwerenności (zob. rozmowę z przedstawicielem węgierskiego rządu w trakcie konferencji na UW).
W szczególności Orban bardzo starał się utrzymywać poprawne stosunki z Niemcami. Kiedy jednak ostatnio odbyła się w Niemczech debata na temat „naprowadzania Węgier na właściwą drogę”, Orban ostro zareagował na słowa Angeli Merkel. Jeśli ktoś chce poznać niemiecki punkt widzenia, to warto sięgnąć po relację w naszej "Trybunie Ludu” Nie wiem, czy jakaś polska gazeta przedstawiła te zdarzenia z punktu widzenia naszych „bratanków”, albo przynajmniej starając się zachować bezstronnie.

Oczywiście lewackie i liberalne siły znajdują też wsparcie w węgierskiej opozycji. Amerykanie w takiej sytuacji potrafili by sobie poradzić z jawnymi zdrajcami. Ale w „tolerancyjnej” Europie można bez przeszkód pluć na własny kraj (w Polsce doświadczamy tego wielokrotnie).

Te konserwatywne reformy nie ograniczają się do zmian w Konstytucji z odwołaniem się do Boga na czele. Węgry prowadzą prawdziwie prorodzinną politykę. Następuje szybkie oddłużanie oraz renacjonalizacja niektórych gałęzi gospodarki (głównie infrastruktury). Relacje nieprzyjaznego Orbanowi dziennikarza  zawierają (poza jawnie antyrządową retoryką) ciekawe informacje na ten temat. Państwowy koncern MVN prawdopodobnie przejmie aktywa prywatnych E-ON i MOL i „stanie się prawdziwym, państwowym gigantem łączącym prąd z gazem, a to wszystko z telekomunikacją”.Orban jednoznaczne wspiera powrót do rolnictwa opartego na małych, rodzinnych gospodarstwach rolnych, uważając, że one też mogą być konkurencyjne, jeżeli działają w takich dziedzinach produkcji rolnej, gdzie wartość dodana jest większa dzięki intensywniejszej pracy ludzi. Wskazują na zachodnie przykłady współpracy poziomej między małymi gospodarstwami oraz samoorganizacji umożliwiającej stawanie jak równy z równym z wielkimi sieciami detalicznymi. Przygotowywane jest prawo, które umożliwi posiadanie ziemi rolnej tylko przez osoby fizyczne.

Jakie są skutki tej polityki?

Jak twierdzą analitycy BNP Paribas: rząd Węgier zdołał usunąć lub odwrócić najważniejsze czynniki nierównowagi makroekonomicznej, znacjonalizował prywatne fundusze emerytalne, a dzięki poprawie kondycji finansów publicznych w latach 2013-15 planuje zwiększenie wydatków na inwestycje. Stwarza to obiecującą perspektywę dla ożywienia. [...]

W I kwartale 2013 r. gospodarka Węgier wyszła z recesji i osiągnęła nieoczekiwanie wysokie tempo ekspansji 0,7 proc. w ujęciu kwartalnym, wobec -0,9 proc. rdr. W tym samym kwartale polski PKB wzrósł o 0,4 proc. rdr i 0,1 proc. kdk - wynika z wstępnych danych z ostatnich dwóch dni.[...]

Teraz strukturalny deficyt budżetu i deficyt finansów publicznych jest pod kontrolą, a saldo obrotów bieżących jest dodatnie.

Węgierski program konwergencji przedłożony Komisji Europejskiej przez Budapeszt przewiduje, iż rządowe inwestycje przyrosną z 3 proc. PKB w 2012 r. do 4,8 proc. PKB w latach 2014-15.

 

Czy węgierski sukces nie stanowi dla naszych „bratanków” zagrożenia? Czy zboczona Europa może pozwolić na to, by ktoś szedł prostą drogą?

W tej sytuacji nie dziwi opublikowany niedawno apel węgierskich intelektualistów, obawiających się zbrojnej interwencji w ich kraju.

Polacy są zbyt głupi, aby podjąć podobne do Węgrów reformy. Może jednak stać nas przynajmniej na wspieranie tych epokowych zmagań małego ale dumnego kraju?

 

KOMENTARZE

  • Trzeba zniszczyć tą zarazę!!!!
    Przykład Węgier, pokazuje, że można istnieć i rozwijać się w ramach Unii, bez "postępujacej integracji", "dalszego zacieśniania", "modernizacji' i "federalizacji', cokolwiek naprawdę te nibypojęcia oznaczają.
    A naprawdę, chodzi przecież o to, aby wymęczona biurokracją, homoterrorem i neomarksizmem Europa, sama weszła pod opiekuńcze skrzydła IV Rzeszy.
    Kto tego nie rozumie, jest zdrajcą, lub dla zdrajców pracuje.
  • @Ranger 08:13:55
    1. Ja nic nie mam przeciw lewicy, póki nie niszczy ona podstaw cywilizacji. Wtedy zaczyna być "lewactwem" (używam tego terminu dla takiego właśnie rozróżnienia).
    2. Odwołanie do wartości religijnych jest ważne z dwóch powodów:
    - uzyskanie poparcia społecznego;
    - oparcie reformom na klarownych wartościach, które mogą być weryfikowane przez społeczeństwo.
  • Lewacy i liberałowie, i inne przekleństwa
    nie, nie chodzi mi o to, że L i L to przekleństwa dla ludzkości,

    ja słowa autora "Lewacy i liberałowie" odbieram jako przekleństwo w stylu zbóje, barbarzyńcy, oszołomy. Niestety ta nowomowa nic mi nie mówi, oprócz tego, że autor wyraża się "cool".

    Nie widzę również żadnych powodów, aby węgierskie reformy zwać konserwatywnymi. Np. wyzwolenie się z ekonomicznego uzależnienia to raczej kierunek marksistowski.

    A czy my możemy Węgrom pomóc ?, Być może, co prawda nie potrafimy pomóc sobie, ale za innych zawsze chętniej walczyliśmy.
  • Komitet poparcia reform.
    Witam wszystkich,

    Kiedyś przykład dał nam Bonaparte - jak zwyciężać mamy.

    Teraz to Węgrzy, robią dla nas Polaków przykład do naśladowania.

    A może warto by zastanowić się nad Ogólnopolskim Komitetem Poparcia Reform i Węgrów. Może być PW2B - Polak Węgier 2 Bratanki. (Nie wiem jak to się pisze po Węgiersku). Nazwa zresztą, jest do ustalenia.

    Nowy Ekran mógłby spełnić rolę inicjatywną takiego komitetu oraz oczywiście rolę medialną.

    Możemy to też zrobić w oparciu o nasze Stowarzyszenie Zwykłe RS-PN: Ruch Społeczny Porozumienie Narodowe.

    Już kiedyś pisałem - Nasz Kraj potrzebuje "Polskiego" Orbana - łatwiej go może będzie znaleźć - w ramach takiej akcji.

    czekamy na propozycje.
  • @żydy 13:07:57
    Dziękuje za dobrą radę.

    Weźmiemy to pod uwagę, choć tam wszystko już poustawiane - i nawet dla Was miejsca za mało.

    Niskie ukłony
  • @Jerzy Wawro 09:08:28
    Bardzo dobrze powiedziane. Lepiej bym tego nie ujął. Krótko i na temat.
  • @fan-wolności 10:31:28
    Ale czy to są liberałowie? A może liberacy lub liberołaki?
  • @Jerzy Wawro 09:08:28
    A tak naprawdę to o co chodzi? czy o tę "krucjatę różańcową", czy o odzyskanie kontroli nad bankiem centralnym. W ustach żarliwego obrońcy żydowskiej lichwy brzmi to bardzo niewiarygodnie.

    W tym drugim dziele to radziłbym Panu Oparze szukać sprzymierzeńców wśród tych, co to przenieśli się na http://glosulicy.pl
  • @Ryszard Opara 12:15:59
    Ruch, czy stowarzyszenie zwykłe powołać łatwo. Aby jednak jego głos był słyszalny, musi za tym stać realna siła. Choćby medialna. Zrobienie z NE opiniotwórczego medium powinno być priorytetem. Później można myśleć o innych działaniach.
  • @nikander 15:04:20
    A myślałem, że porozumieliśmy się.... :-(
    Orban to przede wszystkim mądry facet. Potrafi wykorzystać wszystkie aktywa jakie posiada. Czerpie siłę z chrześcijaństwa, ale ostro wypowiada się przeciw antysemityzmowi.
  • @Ryszard Opara 12:15:59
    tego typu akcję popieram

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej